,, w tym najgorszym momencie Ty

okazujesz się najlepszy…”

nie  mam pojęcia co zrobić. ani ja, ani tym bardziej Ty.

,,co mam z nią zrobić? A co zrobić na górze?”

to jest właśnie jeden z problemów, których nie można rozwiązać. trzeba je po prostu przeżyć… a przecież składać wszystko na nowo można, ale to trudne, jeśli nie ma podstaw. podziwiam, bo ja nie umiem… i nie oceniam, nie mam prawa. ja, która nie kocham.

poza tym wielkie browarne oczekiwania, suka pilnująca, genialna impreza w doborowym towarzystwie, etc.

mimo okropnej pogody demony śpią. już długo… alkohol pomaga zasnąć i pozornie jest całkiem znośnie…

w perspektywie urlop, udało się pogodzić A. z O., a Pan J. okazał się mega pozytywny. tańce z Panem G. też o zgrozo na plus.

od jutra dieta. niby. chyba…

podpisano:

czeszka.

pees. lepiej być grubym,  niż podobać się byle komu… :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>