Miesięczne archiwum: Lipiec 2010

jakby ja…

…jednakże nie na pewno… Wróciłam koło 16. I niby wszystko dobrze, ale to chyba nie to, czego szukałam… :/ generalnie sztampowe ,,podcięcie skrzydełek”. Bez przygotowania. Ból niekoniecznie istnienia, ale coś w tym kierunku. Zmęczenie połączone z satysfakcją, samo w sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | Skomentuj

tylko wariaci…

…są coś warci. mój wyjazd do Pana S. odłożony na czas bliżej nieokreślony odbędzie się jutro, albo w czwartek. W końcu kiedyś muszę tam pojechać, a On jest dla mnie ważniejszy niż np. panna K. Trudno tak o tym, ale … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | Skomentuj

co za wieczór,

co za noc… Młody na horyzoncie! Jakie to dziwne, że jeden człowiek może Cię zupełnie oderwać od świata! Siedzimy w Czechach i się śmiejemy. Nie istnieje nic poza tym. Szczęście.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj