Miesięczne archiwum: Sierpień 2009

nic mi się nie chce…

…i dobrze mi z tym… Próżno szukać teraz we mnie jakichś głębszych uczuć… Wyzbyłam się ich o ile we mnie były… tylko coś ciągle nie daje mi spać. nie daje mi żyć tak jakbym chciała. mój ambitny plan już nic … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

hmmm…

…tak w zasadzie to czekam na maila. Marek miał napisać. Czekam więc, bo miało to nastąpić dzisiaj… Jednak nie następuje. Mam tabletki. Żelazo o metalicznym posmaku, jak to żelazo… obrzydliwe… ale jestem dzielna i je jem. Potem mam ochotę je wyrzygać, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

mimo wszystko…

… przed świtem obudziłem się by żyć, wplątany w cudzą pościel, w cudze sny… tak mogłoby pozostać… Jednak tak nie pozostanie. Nie może tak byc, bo zadławiłabym się tym obrzydliwym metalicznym posmakiem mojej własnej krwi…   … anioły smierdzą potem, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

trochę odespałam.

ale tylko trochę! Bez szaleństw… Wczoraj rano wyjechalismy do Mstowa. Potem Msza, dwa ostatnie etapy i na Jasnej. Moja grupa pierwszy raz od kiedy pamiętam padła krzyżem przed bazyliką. Nie zapomniane uczucie! Przed obrazem byliśmy kilkanaście sekund. Jeszcze się człowiek … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

pejzaż…

,,(…) Przyjrzyj się, jak daleko odeszłam od ciebie, jaki mam biały czepek i żółtą spódnicę, jak mocno trzymam koszyk, żeby nie wypaść z obrazu, jak paraduję sobie w cudzym losie i odpoczywam od żywych tajemnic. Choćbyś zawołał, nie usłyszę, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | Skomentuj

yyy….

nie spałam od 9 rano w sobotę. Jest 21 w niedzielę. Abstrakcja, że jeszcze funkcjonuję… Sama się sobie dziwię:P Jest kabaretobranie w TV, ale mam jakiś opóźniony refleks, albo po prostu nie kontaktuję. Od soboty jadę na 2 zupkach chińskich, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj

niepokojący obrót spraw…

Dziś o godzinie 4:15 nad ranem, kiedy niebo dopiero zaczynało szarzeć pojechałam do Ludki. Zawiozłam Ją do Raciborza na pociąg. Pospieszny do Warszawy Wschodniej. Stałam tam z Nim wszystkimi i było dobrze. Potem mi zaczęli mówić, że mam zostawić to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

znowu wróciłam…

… jestem. Po raz kolejny wróciłam do domu… Moje życie składa się z poszczególnych etapów i każdy kończy się powrotem do domu… Na Górce jak zawsze było cudownie. Tak jak rok temu byłam wielką nieobecną. Wyrywałam czas jednym, żeby być z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , | Skomentuj